Atari: Część II — Atari wkracza pod strzechy

Na początku 1975 roku firma Atari zupełnie nie przypomina już niewielkiego przedsiębiorstwa z początku lat 70-tych. Firma wynajmuje kolejne budynki i hale w Santa Clara i montaż automatów odbywa się w halach o powierzchni przekraczającej 3500 metrów kwadratowych. W połowie lat 70-tych Atari było postrzegane jako bardzo nowoczesna firma w której praca dawała kontakt z najnowszymi technologiami i rozrywką.

Czytaj dalej Atari: Część II — Atari wkracza pod strzechy

Sinclair: Część III — ZX-80 komputer za niecałe 100 funtów

Zgodnie z przewidywaniami Clive’a Sinclaira, komputer MK 14 odniósł sukces ale tylko wśród hobbystów elektroniki. Zdaniem Sinclaira, MK 14 nie był wart prowadzenia dalszych prac nad jego rozwojem. W 1979 roku Science of Cambridge Ltd. prowadziło intensywne prace nad wizją elektrycznego samochodu, który pragnął stworzyć Sinclair. Jak wspominałem, Chris Curry założył własną firmę Acorn Computers Ltd. i rozpoczął prace nad kolejnym komputerem – Acorn Series 1. Komputer ten był mocno wzorowany na MK 14 i choć posiadał nowszy procesor i większe możliwości, nadal był gadżetem dla maniaków elektroniki. Acorn Series 1 trafił do sprzedaży w marcu 1979 roku a Clive Sinclair po jego obejrzeniu utwierdził się tylko w przekonaniu, że nie jest to komputer, który może stać się równie popularny jak Apple II w USA.

Czytaj dalej Sinclair: Część III — ZX-80 komputer za niecałe 100 funtów

Atari: Część I — Pong, początek imperium

W okresie swojej największej świetności przypadającej na przełom XVIII i XIX wieku mówiło się, że nad Imperium Brytyjskim nigdy nie zachodzi słońce. Nie było w tym ani grama przesady, gdyż rozmaite, zamorskie kolonie rozrzucone były po całym globie i praktycznie zawsze, gdzieś nad powiewającym Union Jack świeciło słońce. Wielka Brytania z trudem budowała swoją potęgę, zaczynając przecież od niewielkiego i mocno podzielonego skrawka ziemi zwanego Anglią.

Czytaj dalej Atari: Część I — Pong, początek imperium

Sinclair: Część II — MK 14 ojciec brytyjskich komputerów domowych

Wejście firmy Clive’a Sinclaira – Science of Cambridge – w świat komputerów nie był wcale taki oczywisty jakby się wydawało. Doświadczenia w tworzeniu kalkulatorów, oraz pasja Sinclaira w zakresie miniaturyzacji i upraszczania konstrukcji wydawała się świetną kombinacją do stworzenia komputera.

Czytaj dalej Sinclair: Część II — MK 14 ojciec brytyjskich komputerów domowych

Sinclair: Część I — od radia do komputera.

Kilka dni temu w mojej piwnicy rozpocząłem poszukiwania zestawu LocalTalk, umożliwiającego połączenie dwóch, starych komputerów Macintosh w sieć. Przy okazji tych bezowocnych poszukiwań, natknąłem się na wyjątkowo stare pudełko pełne elektronicznych szpargałów, pośród których znalazłem zepsuty zasilacz do ZX-81. Oglądając bezwartościowy zasilacz pomyślałem, że warto by nieco przypomnieć historię komputerów Sinclair, to w końcu one tak naprawdę skomputeryzowały europejskie domy, a sam ich twórca – Sir Clive Sinclair był równie ciekawą postacią jak Steve Wozniak, choć prawdę powiedziawszy był to Jobs i Wozniak w jednej osobie. Dążył do tworzenia nowych rzeczy niczym Woz i podobnie jak on był pasjonatem elektroniki i poszukiwaczem nowych rozwiązań. Był też równie impulsywny, despotyczny i czasem nieprzyjemny jak Jobs. Nie uznawał odpowiedzi – „nie da się”, „nie można” i tym podobnych, negatywnych odpowiedzi nie będących po jego myśli.

Czytaj dalej Sinclair: Część I — od radia do komputera.

Amstrad: Część I — narodziny firmy.

Historia świata IT jest podobna do historii naszego globu. Na naszej planecie królowały niegdyś dinozaury, posiadające wszelkie predyspozycje, by niepodzielnie rządzić światem. Na skutek drobnego (w skali kosmicznej) incydentu, ich królowanie nagle i niespodziewanie się skończyło. Jednak dinozaury to nie jedyne istoty, które mimo swoich możliwości stały się ledwie zapiskiem na kartach historii planety Ziemia. Każdy z was, bez większego trudu przytoczy kilka innych stworzeń, które były i nagle znikły. Znikły na skutek innych incydentów lub wyginęły na skutek innych, czasem zupełnie bezsensownych zdarzeń.

Czytaj dalej Amstrad: Część I — narodziny firmy.