Atari część IV — kto tu rządzi? Pac Man!

Debiut konsoli Atari VCS (Video Computer System), który miał miejsce w Boże Narodzenie 1977 roku był udany, choć Atari obiecywało sobie po nim zdecydowanie więcej. Pomimo świetnie przygotowanej oferty, obejmującej sama konsolę, kontrolery oraz kilka gier zaliczanych do hitów obecnych na automatach Atari, potencjalni nabywcy nie bardzo rozumieli, dlaczego kupując konsolę za niemałą kwotę 190 USD, będą musieli w przyszłości wydawać od 10 do 30 USD za dodatkowe gry. Ten sposób rozumowania może dziś wydawać się jako naiwny i zabawny. Przecież dziś, gdy kupujemy jakąkolwiek konsolę, oczywistym jest fakt, że za dodatkowe gry musimy zapłacić. W 1977 roku taki system sprzedaży wcale nie był aż tak popularny. Uprzednio Atari w jednej cenie dostarczało konsolę z wbudowaną jedną, bądź kilkoma grami, podobnie jak wielu innych, ówczesnych producentów rozmaitych konsol.

Czytaj dalej Atari część IV — kto tu rządzi? Pac Man!

Atari część III – projekt Stella

Po sukcesie konsoli Home Pong Atari rozpoczęło pracę nad konsolą „Stella”. Zanim jednak przejdziemy do nowych projektów, pozostańmy jeszcze na krótką chwilę z Home Pong. Konsola ta odniosła sukces rynkowy, choć miał dwie poważne wady, których nie posiadł jej konkurent Magnavox Odyssey. W przeciwieństwie do Home Pong, konsola Magnavox posiadała możliwość uruchamiania różnych gier na konsoli dzięki systemowi wymiennych kartridży oraz kontrolery, które nie były zintegrowane z obudową samej konsoli – łączyły się z nią przy pomocy przewodów. Home Pong był w tym zakresie zupełnym przeciwieństwem. Choć cena konsoli Atari była nieznacznie niższa od ceny Odyssey (około 10 USD), konsola Atari umożliwiała grę tylko w Ponga, a w dodatku kontrolery/wiosełka (pokrętła do przesuwania paletek) umieszczono w obudowie konsoli, przez co gracze musieli siedzieć blisko siebie i blisko odbiornika telewizyjnego, a sami przyznacie, było to mało wygodne.

Czytaj dalej Atari część III – projekt Stella

Sinclair: część IV — ZX-81 początek szaleństwa

Sinclair ZX-80, nie był konstrukcją przełomową i nie był pozbawiony wad. Jednak stał się bardzo popularny w Wielkiej Brytanii co z kolei sprawiło, że ilość przeznaczonego nań oprogramowania bardzo szybko zaczęła rosnąć. Za kontynuacją prac nad komputerem domowym przemawiały także rosnące zyski firmy Sinclair, która w 1980 roku przy obrotach w wysokości 640 tys. funtów osiągnęła zysk w wysokości 138 tys. funtów.

Czytaj dalej Sinclair: część IV — ZX-81 początek szaleństwa

Silesia 9 – ostatnia edycja największego polskiego demoparty

Silesia Party Infinity to już dziewiąta edycja największego polskiego demoparty z udziałem zagorzałych fanów legendarnego 8-bitowego – Commodore 64. Organizatorzy zadeklarowali, że ta edycja będzie najlepsza ze wszystkich! Poza zwykłymi konkursami, zaplanowane zostały niesamowite atrakcje – to wszystko dla Waszej przyjemności – odbywać się będzie w bardzo klimatycznym Underground Pub. Silesia 9 będzie naprawdę wyjątkowym wydarzeniem, ponieważ jest to ostatnia edycja tej imprezy! Do zobaczenia na miejscu!

Czytaj dalej Silesia 9 – ostatnia edycja największego polskiego demoparty

Jeśli Amiga była królową, to królem mógł być tylko Sharp X68K

Jestem pewien, że wielu z nas pamięta czasy sporów pomiędzy użytkownikami różnych komputerów. Spory miłośników ZX Spectrum z sympatykami Amstrada czy klasyczna wręcz wojna użytkowników Commodore C-64 z sympatykami komputerów Atari. Wojna na liczby, dane techniczne, kruczki i sztuczki oraz to, co można wycisnąć z danego sprzętu. Wydawało się, że kres tym wojenkom położyła Amiga — komputer przez większość okrzyknięty królem, a raczej królową 16-bitowców. Przez większość, bo tylko nieliczni sympatycy Atari ST usiłowali z tym polemizować, wyczekując na Godota… przepraszam Atari Falcona. Czytaj dalej Jeśli Amiga była królową, to królem mógł być tylko Sharp X68K